piątek, 7 lutego 2014

o kosmetykach pielęgnacyjnych od Eveline! Styczniowe testowanie

Witajcie!
U mnie za oknem czuć już wiosnę, słoneczko wczoraj dawało równo, kilka stopni na plusie, jest naprawdę bardzo przyjemnie :)
Dzisiaj jak widać w tytule będę recenzować :) W połowie stycznia dostałam od firmy Eveline paczkę z kosmetykami do testowania. Paczuszka prezentowała się tak:


W tym wpisie przedstawię Wam kosmetyki pielęgnacyjne, czyli nawilżający balsam do ciała, peeling enzymatyczny oraz olejek dopielęgnacji skóry. Pomadki (które są genialne!) oraz lakiery (których jeszcze nie testowałam - muszę najpierw sobie bezbarwne hybrydki trzasnąć, bo inaczej to pół dnia i nie mam paznokci :c ) pokażę już niedługo.
Peeling oraz olejek do ciała są fenomenalne, bardzo się cieszę, że to jest styczniowe testowanie, ponieważ teraz moja sucha skóra wymaga 3x więcej pielęgnacji i nawilżania! Najmniej z tej trójki przypadł mi balsam do ciała, ponieważ od balsamów wymagam dobrego nawilżania, ale tak w sumie tego nie mogę za to winić, ponieważ jest do skóry normalnej, a nie do suchej jak w moim przypadku :)


Jeśli ktoś chce poczytać co jest napisane na tych kosmetykach to robiłam duże zdjęcia, aby było to możliwe (żebym nie musiała wszystkiego wypisywać). Aby maksymalnie powiększyć zdjęcie klikamy na nie prawym przyciskiem muszki i wybieramy ,,otwórz grafikę w nowej karcie" :)


Enzymatyczny peeling odmładzający do twarzy 3w1
- wygładza i ujędrnia
- redukuje przebarwienia
- stymuluje odnowę komórek

pojemność: 60 ml





  Jak dla mnie to jest to świetny peeling! Po nałożeniu na twarz jest wyczuwalny, czuć że działa :) Nie gryzie, nie piecze i nie szczypie, ale wyczówalne jest blizej niesprecyzowane przeze mnie "coś" co działa :) Troszkę jakby mnie twarz swędzi (ale tak bez konieczności drapania) ale to chyba ja tak po prostu mam, ponieważ przy każdej maseczce a przy algach to już kompletnie mnie swędzi twarz. Tak samo jak np mam w szkole robione hybrydy i nie mogę się zbytnio drapać to też wszystko po kolei mnie swędzi :D Mój organizm jeśli o to chodzi to chyba jest lekko niemiły :)
  Kosmetyk ma bardzo przyjemną konsystencję, jest wydajny i łatwo, równomiernie rozprowadza się na twarzy. Potem łatwo się go zmywa, nie pozostawia skóry tłustej.
  Peeling w moją twarz wchłania się jakieś 15 min., po zmyciu go cera jest odświeżona i gładka, nie ma żadnych zaczerwień, podrażnień ani innych zjawisk niemiłych :) Jest bardzo przyjemna w dotyku, oczyszczona, matowa oraz nawilżona (nie jakoś nieziemsko, ale jak najbardziej zadowalająco). Radzi sobie on nawet na ustach, stają się miękkie oraz usuwa z nich drobne suche skórki.
  Ma delikatny, przyjemny zapach, nie drażniący. Mój nos się do niego nie przyzwyczaja ale ten zapaszek w ogóle nie męczy :)




Plusy:
+ bardzo wygodne opakowanie, często w takich zaskakuje nagły koniec kosmetyku, w tym pod nawet nie mocne światło widać ile go jeszcze zostało :)
+ jest wydajny (po 3 tyg stosowania przeze mnie i moją mamę jest jeszcze ze 3/4)
+ bardzo przyjemny w używaniu
+ delikatny, przyjemny zapach
+ matuje
+ wygładza
+ nawilża
+ odświeża, oczyszcza
+ polepszenie kondycji skóry odczuwalne już po 2 tygodniach regularnego stosowania
+ świetnie usuwa martwe komórki naskórka (aplikując na twarz nieraz mam takie tycie, suche skórki przy ustach, po zmyciu znikają całkowicie!)

Minusy:
- nie znalazłam


Profesjonalny olejek do pielęgnacji skóry 8w1. Dermapharm Eveline
Multi-oil essence 7 drogocennych olejków + witamina E
1. blizny
2. rozstępy
3. cellulit
4. oznaki starzenia się skóry
5. przebarwienia posłoneczne
6. zaczerwienienia
7. nierównomierny koloryt
8. suchość, szorstkość i wiotkość skóry

pojemność: 75 ml





  Jest bardzo wydajny nawet jak na olejek, bardzo przyjemny zapach, ten już nieco mocniejszy od zapachu peelingu. Jest świetny do masażu.
  Przez ostatnie 3 tygodnie używałam go codziennie (może z 2-3 razy zapomniałam) na twarz wieczorem. Nie stosowałam go na inne miejsca, ponieważ całe szczęście takie zjawiska jak cellulit, rozstępy, przebarwienia słoneczne itp mnie nie dotyczą :)
  Rano olejku na twarzy nie było, myślę że to bardziej zasługa wchłonięcia się go niż wytarcia w poduszkę :) Twarz jest promienna, gładka i naprawdę odżywiona oraz nawilżona. Jeśli chodzi o nawilżenie to ten olejek przebił wszystkie kremy z jakimi miałam do czynienia, nawet kurację nawilżającą, lano-krem dla skóry bardzo suchej i odwodnionej firmy Ziaja.
  Stosując go na blizny nalezy stosować minimum 3 miesiące . . Przed stosowaniem zwróciłam uwagę na moje blizny na twarzy : ,,kropkę" mięczy brwiami ale trochę nad nimi, która jest pamiątką po mojej ospie przechodzonej w przedszkolu oraz ,,kreskę" która ma miejsce obok prawego oka, trochę poniżej - między okiem a kością policzkową :) Obie blizny widać rzadko, tylko jeśli się przyjrzeć i to pod dobrym kątem względem światła, tak więc nie uwieczniłam stanu blizn ,,przed" i nie zrobię tego ,,po" tak więc musicie wierzyć mi na słowo :) Blizny stały się jeszcze mniej widoczne, kropka prawie całkiem zniknęła, z lekkim trudem ją znajduję, kreska hm.. jest z pewnością w troszkę lepszym stanie i również jeszcze mniej widoczna, ale tu jakichś wielkich zmian nie ma. Ale to póki co tylko 3 tygodnie :) Nie wiem jak olejek radzi sobie z głębszymi bliznami bo na takie go nie testowałam, mam tylko jedną po jeździe na rolkach z dziecka i ją bardzo lubię więc nie będę testować na niej :D W każdym razie na te płytkie, delikatne i mało widoczne działa i to już po 3 tyg. widać poprawę


Plusy:
+ doskonale nawilża i odżywia
+ bardzo fajny do masażu
+ po nałożeniu na noc rano skóra jest promienna, odżywiona
+ działa na blizny
+ jak na olejek dobrze i szybko się wchłania
+ bardzo dobry na ochronę twarzy przed mrozem
+ wygodne opakowanie, z tego względu że plastikowe i można ścisnąć oraz nie ma tego czegoś co dozuje olejek kropelkami, ma po prostu małą dziurkę :)
+ bardzo wydajny (po 3 tyg. zużycie minimalne)


Minusy:
- NIC :)


Po stosowaniu peelingu i olejku razem przez 3 tygodnie: 
Postanowiłam wypisać efekty po stosowaniu tych kosmetyków razem, ponieważ stosując je naraz nie wiem co któremu przypisać :)
Twarz jest:
- bardzo gładka
- nawilżona
- odżywiona
- wydaje się nieco bardziej sprężysta, napięta (bez spektakularnych efektów, bez przesady - mam jeszcze nie całe 18 lat)
- na początku stycznia miałam wysyp wyprysków, nie byłam cała w plamki ale stale miałam na twarzy ok 3 krostek, co jedna znikała to wychodziła następna. W tej chwili nie mam żadnej, nawet małej krosteczki :)
- nie wydawało mi się żebym miała jakieś przebarwienia, nierówny koloryt skóry, ale może troszkę miałam, bo teraz patrząc w lustro widzę się bardziej jednolitą na twarzy :)
- zniknęły moje zaczerwienienia pod nosem i po bokach płatków nosa


Spa! Professional Orchidea & Kokos
Nawilżający balsam do skóry normalnej
lekka formuła z kwasem hialuronowym 

pojemność: 350 ml




   Balsam ma przepiękny zapach! Dość delikatny, nie jest to szczególnie kokosowy zapach, jak można by się spodziewać. Trudno wyczuć czym dokładnie pachnie ale jest przepiękny!
   Balsam stosowałam prawie codziennie przez ostatnie 3 tygodnie, jak zdążyłam (rano dziele łazienkę z mamą) to balsamowałam się szybciutko po prysznicu, a w sobotę, gdy mam duużo czasu to biorę sobie cieplutką, pianistą i długą kąpiel i po niej najbardziej lubię się nim kremować.
   Jest bardzo wydajny, 3 pompki starczają na jedną nogę, pompka na brzuch, pompka na rękę, 2 pompki na plecy :) Zaznaczam, ze pompki nie są za duże, przy takim stosowaniu mam jeszcze 3/4 balsamu
Wchłania się po chwilce, naprawdę to jest jego duża zaleta! Po nałożeniu czekamy minutkę i nie ma problemu nawet z założeniem rurek :)
Nawilżenie jakieś powalające nie jest, ale nie mam mu tego za złe, ponieważ jest do skóry normalnej (takiej z pewnością daje doskonałe nawilżenie) a ja mam suchą. Ale gdy uda mi się stosować go przez kilka dni pod rząd regularnie to nawilżenie jest zadowalające, skóra jest miękka i odżywiona. Czyli przy regularności balsam zadowoli nawet suchą skórę, mimo że jest do normalnej. Raczej, po nałożeniu na np suche nogi są one nawilżone do wieczora, tylko po prostu na następny dzień już są suche, jak rano dnia poprzedniego.
Skóra bardzo się wygładza, z łatwością przesuniemy po niej ręką. Często po nabalsamowaniu nawet po kilku godzinach skóra jest gładka, ale nie łatwo przesuwa się po niej dłonią, jest bardzo miękka aż mamy z tym problem. Przy tym balsamie nie ma takiego czegoś (temu zawdzięczamy łatwe wciągnięcie nawet rurek)
 ale zdecydowanie czujemy że skóra jest nawilżona
Ogromnym plusem jest opakowanie, czyli pompka. Dla porównania mam balsam z AA, który jest w jakby słoju, co jest średnio wygodne, mam też pod prysznic z Nivea i ten ma klasyczne zamknięcie, takie jak wyżej opisany peeling - to też przy świeżo nabalsamowanych dłoniach jest bardzo niewygodne.



Plusy:
+ wydajność
+ przepiękny zapach
+ błyskawiczne wchłanianie się
+ łatwość ubrania się chwilę po nałożeniu
+ jedwabiście gładka skóra
+ opakowanie : mega wygodna pompka
+ konsystencja: szybkość w rozprowadzaniu na ciele
+ prze regularności stałe nawilżenie nawet dla skóry suchej

Minusy:
- i kolejny raz nic :)




Uff, ale tego pisania! Mam nadzieję, że się Wam ten post przyda, szczególnie polecam olejek i peeling! 
A może macie któryś z tych kosmetyków.? Jak wrażenia.? 



13 komentarzy:

  1. ja żadnego z nich nie mam, ale ten peeling wydaje sie całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mega fajny :) Naprawdę polecam olejek i peeling, uratowały moją twarz w ten trudny dla niej okres :)

      Usuń
  2. Świetna paczka, gratuluję, ja miałam peeling gruboziarnisty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Balsam wydaje się być interesujący :) Mam inną wersję, ale bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa paczuszka, aż kuszą te kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję. Widzę, że wszystkie kosmetyki są super. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiedzialam bardzi gdzie am do ciebie napisac, nie zastanawialas sie moze nad zalozeniem konta na ask.pl dotyczacym wlasnie makijazy? wiele dziewczyn ma do ciebie jakies pytania i w sumie latwiej byloby odpowiadac chyba na tym asku takie jest moje odczucie. ja tez bym tobie chciala zadac pare pytann :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanowię się nad tym :) kiedyś miałam takie coś jak ask, nie pamiętam jak się to nazywało ale wtedy miałam 13-14 lat i to co mi ludzie pisali rozwalało mnie na łopatki >.< i mam trochę uraz do takich strpnek :)

      Usuń
    2. ale ask tylko z pieknego swiata makijazu a nie taidy :) odpowiadalabys tylko na pytania dotyczace makijazu i tyle :)

      Usuń
    3. no to by było dobre... bym ignorowała te durne pytania ;) Myślę że chyba skorzystam z tej 'rady' :)

      Usuń
    4. bardzo bym sie cieszyla i pewnie wiekszosc dziewczyn tez :)

      Usuń
  7. Musze sobie zafundować taki zestaw peeling i olejek. Szczególnie teraz jak lato idzie trzeba zadbać o kondycję skóry :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cieszą mnie Wasze komentarze, motywują mnie i zachęcają do pracy nad blogiem oraz do tworzenia postów! Czytam je wszystkie i wchodzę na blogi autorów.
Z chęcią poznam także Twoje opinie, więc miło jesli zostawisz tu po sobie ślad! :))