Mam ostatnio okropnie mało czasu . . nawet ten wpis piszę na raty, jak tylko znajdę chwilkę to włączam lapka i coś dopisuję. Masakra, ale to się zaraz zmieni booo... od jutra ferie!!! W końcu! Tak więc będę miała czas i możliwości na makijaże (bo w tyg szkolnym szybka kreska rano i brak czasu po szkole żeby coś zmalować).
Jutro ogólnie czeka mnie taki mały makijażowy maraton, czyli od 12:50 do ok 18:00 będę intensywnie malować 5 studniówkowiczek! Mam tylko nadzieję, że zdjęcia makijaży, które będą robione na szybko się udadzą by je Wam pokazać :)
A teraz przejdę do makijażu . . jest to makijaż wykonany cieniami Pierre Rene i jestem MIYO :)
Makijaż wykonałam tydzień temu w weekend :)
Główną rolę odegrała paletka 4 cieni: Pierre Rene quatro eyeshadows Jeans. Jest to bardzo fajna paletka z dobrze pigmentowanymi cieniami, no, poza jednym - tym właśnie najbardziej jeansowym, którym pracuje się wyjątkowo ciężko, ale jakiś tam jego kolor udało mi się uzyskać :)
Użyłam:
- bazy pod cienie HEAN Stay On
- cieni Pierre Rene quatro eyeshadows Jeans
- cienia Pierre Rene nr 10 Warm Turquoise
- cienia MIYO OMG! Eyeshadows odc. 01 White
- białej kredki Glazel Visage
- eyelinera w pisaku Pierre Rene HI-TECH
- tuszu do rzęs Oriflame Very me Extendalash
+ błyszczyk Pierre Rene Gloss SweetBerry nr 32 Orient Touch ( <3! )
Lubicie takie niebieskości na powiekach..?
Mi się podobają, jednak nie robię tak zbyt często :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierre Rene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierre Rene. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 stycznia 2014
niedziela, 19 stycznia 2014
Black & white Make up, czyli czarno-biały makijaż dla Pierre Rene :)
Witajcie!
W dzisiejszym wpisie przedstawiam czarno-biały makijaż, jaki wykonałam dla Pierre Rene i MIYO, jako iż marzy mi się być ich Ambasadorką!
Użyłam:
- płynu Duraline jako bazy pod cienie
- kredki do oczu SENSIQUE Black&White
- matowego cienia prasowanego Glazel Visage S60
- cienia MIYO OMG! Eyeshadows odc. 01 White
- tuszu do rzęs Oriflame Very me Extendalash
- sztucznych rzęs Eyelash Set
+ na ustach pomadka Eveline Colour Celebrites odc. 640 <3
Jak się Wam podoba..? :)
czwartek, 9 stycznia 2014
Dokładna recenzja Eyelinera Pierre Rene HI-TECH, prawie ideał!
Dzisiaj pod lupę biorę eyeliner HI-TECH w pisaku firmy Pierre Rene.
Jak pewnie większość wie, kocham eyelinery i jestem trochę ich maniaczką. Jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o ten kosmetyk i szukam ideału.
Tu odsyłam do recenzji 3 linerów (Oriflame, Rimmel, Wibo) >>KLIK<<
Ten pisaczek mnie uwiódł, tak więc postanowiłam zrobić o nim post dokładnie go opisując.
Tak więc do rzeczy!
Tak się prezentuje:
Cena:
Na stronie sklepu Pierre Rene KLIK kosztuje 16,99zł, u mnie w mieście widziałam za 19,90 zł.
Opakowanie:
Bardzo wygodne! Intrygujące, przyciąga wzrok i zachęca.
Pędzelek:
Precyzyjna gąbeczka, dość długa, elastyczna zakończona cieniutko.
Konsystencja
Po nałożeniu jest mokry, trzeba chwilkę poczekać jak wyschnie. Trudno wielce mówić o konsystencji pisaka :)
Krycie:
Bardzo dobre! Jednym ruchem uzyskujemy intensywną czerń bez prześwitów.
Dodatkowe zalety:
Doskonały do malowania innych! Wręcz do tego stworzony, zrobienie nim komuś kresek jest banalnie łatwe :) Czyli dla mnie ogromny plus, bo mi ciężko szło robienie kresek innym.
Plusy:
+ przede wszystkim wygodne opakowanie
+ wygląd - estetyczny, przyciągający
+ końcówka - długa, na końcu cieniutka i elastyczna
+ dobre krycie
+ dostępność (widziałam u siebie w 2 drogeriach i łatwo dostępny przez internet)
+ jest trwały, nie kruszy się, nie pęka
+ odporny na przecieranie (oczywiście nie takie przesadne żeby oczy się podrażniły)
+ można rysować cieniutkie jak i grube kreski
+ precyzja
Minusy:
- delikatnie się wyciera w załamaniach po całym dniu noszenia
Ocena:
5(z tycim minusikiem) / 5
tyci minusik za pojemność (0,4 ml) oraz za wycieranie się :)
Oto jak maluje i mały test trwałości :
Po przetarciu go (ok 20 razy) suchymi pacami i suchym wacikiem :
tylko serduszko lekko straciło kolor
Po kilkukrotnym przetarciu mokrym wacikiem:
(na na nie wodoodporny jest całkiem odporny, myślę, że łza go nie zmaże)
Gruba kreska za jednym pociągnięciem jest możliwa dzieki elastycznej końcówce, zginając się po prostu zwiększa się powierzchnia pisaka i kreska jest gruba :
No i oczywiście zdjęcia jak liner wygląda na oku!
Mój cidzienny szkolny wygląd, czyli krska :) Usta pomalowane do zdjęcia.
I zbliżenia oka po calutkim dniu noszenia (kreska malowana o 7:00 zdjęcie robione ok 21:00 )
jak widać kreska jedynie lekko się wyciera tam gdzie lekko opada powieka
Ja używam go trzymając tak:
Czyli liner trzymam tylko jednym palec, kciuk i reszta palcy jedynie go przytrzymuje
Jest tak świetnie zrobiony, że można go tzrymać jednym palcem. Dla moich dłoni jest idealny:
To chyba najlepszy eyeliner jaki miałam! Jedynie jeszcze nie znam jego wydajności, obawiam się z tego ze względu, że pojemność to tylko 0,4 ml. Mam nadzieję, że będzie mi służył długo:)
MACIE GO...??
Co sądzicie, a może dopiero chcecie wypróbować...? :)
Jak pewnie większość wie, kocham eyelinery i jestem trochę ich maniaczką. Jestem bardzo wymagająca jeśli chodzi o ten kosmetyk i szukam ideału.
Tu odsyłam do recenzji 3 linerów (Oriflame, Rimmel, Wibo) >>KLIK<<
Ten pisaczek mnie uwiódł, tak więc postanowiłam zrobić o nim post dokładnie go opisując.
Tak więc do rzeczy!
Tak się prezentuje:
Cena:
Na stronie sklepu Pierre Rene KLIK kosztuje 16,99zł, u mnie w mieście widziałam za 19,90 zł.
Opakowanie:
Bardzo wygodne! Intrygujące, przyciąga wzrok i zachęca.
Pędzelek:
Precyzyjna gąbeczka, dość długa, elastyczna zakończona cieniutko.
Konsystencja
Po nałożeniu jest mokry, trzeba chwilkę poczekać jak wyschnie. Trudno wielce mówić o konsystencji pisaka :)
Krycie:
Bardzo dobre! Jednym ruchem uzyskujemy intensywną czerń bez prześwitów.
Dodatkowe zalety:
Doskonały do malowania innych! Wręcz do tego stworzony, zrobienie nim komuś kresek jest banalnie łatwe :) Czyli dla mnie ogromny plus, bo mi ciężko szło robienie kresek innym.
Plusy:
+ przede wszystkim wygodne opakowanie
+ wygląd - estetyczny, przyciągający
+ końcówka - długa, na końcu cieniutka i elastyczna
+ dobre krycie
+ dostępność (widziałam u siebie w 2 drogeriach i łatwo dostępny przez internet)
+ jest trwały, nie kruszy się, nie pęka
+ odporny na przecieranie (oczywiście nie takie przesadne żeby oczy się podrażniły)
+ można rysować cieniutkie jak i grube kreski
+ precyzja
Minusy:
- delikatnie się wyciera w załamaniach po całym dniu noszenia
Ocena:
5(z tycim minusikiem) / 5
tyci minusik za pojemność (0,4 ml) oraz za wycieranie się :)
Oto jak maluje i mały test trwałości :
Po przetarciu go (ok 20 razy) suchymi pacami i suchym wacikiem :
tylko serduszko lekko straciło kolor
Po kilkukrotnym przetarciu mokrym wacikiem:
(na na nie wodoodporny jest całkiem odporny, myślę, że łza go nie zmaże)
Gruba kreska za jednym pociągnięciem jest możliwa dzieki elastycznej końcówce, zginając się po prostu zwiększa się powierzchnia pisaka i kreska jest gruba :
Mój cidzienny szkolny wygląd, czyli krska :) Usta pomalowane do zdjęcia.
I zbliżenia oka po calutkim dniu noszenia (kreska malowana o 7:00 zdjęcie robione ok 21:00 )
jak widać kreska jedynie lekko się wyciera tam gdzie lekko opada powieka
Wielu może pomyśleć ,,jak to trzymać..??" Tak więc odpowiadam :)
Czyli liner trzymam tylko jednym palec, kciuk i reszta palcy jedynie go przytrzymuje
Jest tak świetnie zrobiony, że można go tzrymać jednym palcem. Dla moich dłoni jest idealny:
Można go też trzymać jak długpis:
To chyba najlepszy eyeliner jaki miałam! Jedynie jeszcze nie znam jego wydajności, obawiam się z tego ze względu, że pojemność to tylko 0,4 ml. Mam nadzieję, że będzie mi służył długo:)
MACIE GO...??
Co sądzicie, a może dopiero chcecie wypróbować...? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)