czwartek, 21 listopada 2013

Makijaż, paznokcie zdobione Pogorzelicką plażą i koszulka w cętki :))

Witajcie!
Nie spodziewałam się, że mój Fanpage przyciągnie tyle osób w jeden dzień! Ale się cieszę, w ogóle jest Was dużo blogowo, na fb, udzielacie się . . czego chcieć więcej..?
,,To daje mi siły jak kici kłębek nici!" ;)) 


Dzisiaj przychodzę z: makijażem sprzed ponad tygodnia, pazurkami, które gościły u mnie do wczoraj i koszulką, która Wam się ogólnie spodobała :) Chcę ją pokazać i powiedzieć, że warto iść czasem na łowy do Second Hand'u! :) (Dzisiaj kupiłam świetne jeansowe rurki i cieplutki turkusowo-czarny sweterek!)

To zaczniemy ciuszkowo :)
Koszulka kupiona dokładnie 2 tyg temu za parę złoty, mega fajna, mega wygodna i w ogóle och ach :) ATMOSPHERE, czyli elegancko (; rozm. dla mnie trochę duży, bo 40 a ja to raczej 36/38 (każdy chyba wie, ze różne firmy to i rozmiary..) Omijając poliester'owy przód cała z bawełny :) Jedyna wadą jest to, ze przód jest bardzo prześwitujący i nie obejdzie się bez topu pod spodem.
przepraszam za jakość pierwszego zdjęcia -blogspot znowu szaleje!! ;/// ,,przekształca" zdjęcia, nie ważne z jakiego komputera je dodaję, czy to laptop, czy stacjonarny :c Ale jak wygląda przód koszulki widać ;)






Dół to zakupione tego samego dnia miętowe rurki, im nie będziemy się raczej przyglądać, ale powiem, ze sa fantastyczne :)



Makijażowo . .

Użyłam:
- płynu Inglot Duraline jako bazy pod cienie
- paletki Sleek i-Divine Ultra Matts V2 Darks. cienie: pillow talk (biel), orbit (morska zieleń), dune (beż), maple (taki ceglasty, który na oku wpada troszkę w fiolet)
- paletki Sleek i-Divine Au Naturel cień taupe (lśniący beż)
- złotego tuszu do kresek wykonanego z Duraline + cień Virtual Magic Shine odc.55
- tuszu do kresek Oriflame Very me Clickit odc. Black
- tuszu do rzęs Oriflame Master Curl


zdjęcie twarzy tylko z zamkniętymi oczami, ponieważ to w jakim stanie blogspot wstawia to z otwartymi to w ogóle brak słów . . 








Pazurkowo . .

Dlaczego napisałam że są ,,zdobione Pogorzelicką plażą..? Bo jest tak w dosłownym tych słów znaczeniu. By uzyskać taki efekt między warstwy lakieru wplotłam piasek z plaży w Pogorzelicy. Zebrany w 2006 r, gdy będąc małym zuchem byłam na obozie :))

Użyłam:
- lakieru OUQIAN odc 58, czyli ten przepiękny fiolet! (18 ml!!! :o)
- lakieru Safari Trendy! Colour! kolor jasny zielony
- piasku z Pogorzelicy





Czekam na wypowiedzi na temat koszulki, makijażu i pazurków! :)
Jakieś rady, uwagi, porady..? :)









9 komentarzy:

  1. wow :D U Ciebie piasek na pazurkach to prawdziwy piasek :D bluzeczka i makijaż baaaardzo mi się podobają <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie, że prawdziwy! :) Cieszę się :))

      Usuń
  2. Super bluzeczka :) Makijaż piękny, kolorowy - to lubię ;) Co do pazurków to przyznam się, że nigdy nie miałam piaskowego "na sobie", bo przeraża mnie myśl zmywania go :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      ze zmywaniem jest naprawdę łatwo :) Jak hybrydy, tylko zwykłym zmywaczem! Nasączamy nim odpowiednio przycięty wacik, nakładamy na paznokieć, zawijamy folią aluminiową i po 5 min zdejmujemy, przecieramy wacikiem i voila! Po sprawie :))

      Usuń
  3. Super bluzka, coś w moim stylu :) A makijaż i manicure... WOW! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paznokcie są super, mega efekt :) kiedyś coś kombinowałam z sypkim brokatem, ale nie byłam niestety zachwycona efektami.. pewnie zależy jaki i w ogóle wszystko xd bluzka też cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też chcę takie paznokcie, są świetne, makijaż również :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurde, genialne te piaski:O Nie widziałam nigdzie takich lakierów ooo...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo cieszą mnie Wasze komentarze, motywują mnie i zachęcają do pracy nad blogiem oraz do tworzenia postów! Czytam je wszystkie i wchodzę na blogi autorów.
Z chęcią poznam także Twoje opinie, więc miło jesli zostawisz tu po sobie ślad! :))